|
|
|

Innocenta Korycka
|
|
....nie chlubimy się zacnością naszych przodków,
a pamiętamy i przypominamy,
aby szlachectwo nasze nie złotrzyło się,
bowiem jest wyzwaniem a nie godnością...
Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości...
20 lutego 1920 Marszałek Józef Piłsudski
|
Prace nad genealogią rozpoczęliśmy w 1984 roku. Do dnia dzisiejszego udało się nam zebrać dane na temat 5171
osób i 1888
rodzin.
Historia ludzkiego grzechu zaczęła się od niewinnego pytania węża do Ewy: "Dlaczego?", "Czy to prawda?"
Tak samo zaczyna się przygoda z genealogią i tak samo ciężkie niesie za sobą konsekwencje.
Z grzechem bowiem zerwać człowiekowi się nie udało. Od nałogu genealogicznego też niewielu udało się uwolnić.
Najpierw przychodzi pytanie: Czemu ten człowiek też się nazywa tak, jak my a nie jest naszą rodziną?
Drugi etap to kolejne pytanie: Czemu nie wiedzieliśmy, że ten człowiek jednak jest naszą rodziną?
Pytań przybywa, odpowiedzi brakuje. Zaczynamy sami szukać i nigdy nie możemy dowiedzieć się tyle, aby nasza ciekawość została zaspokojona.
Kilisiowie i Kiliszowie to jedna i ta sama rodzina rozsiana po całym świecie. Koryckich jest sześć różnych rodów pieczętujących się herbami Ciołek
, Drzewica
, Koryca
, Kotwicz
, Prus I
i Roch III

|
|
|
|
Historia rodziny Koryckich Koryccy byli właścicielami Łowczyc, majątku w nowogródzkim. Członkowie tej rodziny brali udział w powstaniu kościuszkowskim i listopadowym, w walkach o niepodległość w latach 1919-20, a potomkowie tego rodu żyją do dziś w Gdańsku, kontynuując tatarskie, książęce tradycje. Michał książę Edigey-Emirza Korycki, doktor medycyny, absolwent Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, był jednym z organizatorów służby zdrowia w Trójmieście, po wojnie. Zmarł w 1993 roku...
Kronika rodziny Kiliś Dawno już minęła północ, gdy Stanisław skończył tę dziwną opowieść. W sąsiednich izbach, gdzie spało jego pięcioro dzieci, panowała kompletna cisza.
Tu, gdzie był, też nic jej nie mąciło. W tej niecodziennej ciszy, u jego nóg, siedziała żona Marysia...
| |
|
|
|